Breyer a Copperfox/Utterly Horses

Porównania modeli różnych firm, dyskusje na różne tematy powiązane z hobby.

Moderatorzy: Capricorn, Rarity, Fafii, CzekoladaRx, Lila2006

Postprzez Maliaorca » 8 lut 2015, o 14:01

Powiem jedno - bezsens.
Przykro, bo UH było jednym z najsolidniejszych sklepów sprzedających breyery.
Zachowanie Breyer'a jest zwyczajnie niesmaczne.
Avatar użytkownika
Maliaorca
Znawca
 
Posty: 527
Dołączył(a): 6 sty 2013, o 14:24
Lokalizacja: Polska

Postprzez Apache. » 9 lut 2015, o 14:15

Haha, też właśnie miałam to pokazać.
No nic dodać, nic ująć. Brak słów...

Wcześniej w sumie nie miałam pretensji do żadnej z firm, bo sytuacja była niejasna. Nie czułam jakiejś niechęci do Breyer'a i uważałam, że ta cała nagonka to lekkie przegięcie. No ale to co teraz zaprezentował Breyer jest tak jednoznacznie powiązane z działalnością Copperfox'a, że aż boli, trudno mieć w tym momencie jakiekolwiek wątpliwości.

Edit:
Hmm, a tak po lekkim ochłonięciu i przeczytaniu kilku komentarzy... Ktoś zasugerował, że Breyer nie mógł mieć czasu na produkcję tych modeli, odkąd dowiedział się o projekcie Copperfox, a to, że w ich ofercie pojawiły się modele brytyjskich ras, wynika po prostu ze spełnienia próśb konsumentów. Może jednak niepotrzebnie doprawiamy Breyer'owi rogi? Popatrzcie, że to tylko i wyłącznie Copperfox nakręca tę całą farsę. Tylko od nich, konkretniej od Becky, wiemy o tej całej sytuacji. Rozumiem, że ta informacja była potrzebna, by wytłumaczyć klientom, dlaczego nie będzie więcej dostaw Breyer'ów dla UH. Ale po co teraz te zdjęcia gazetki i ta aluzja? Oni chyba celowo dolewają oliwy do ognia, uznali to za świetny zabieg marketingowy. Biedna, mała firma, która jeszcze nie zdążyła się rozkręcić, a już pada ofiarą wielkiej firmy, która się ich "obawia". A może tak naprawdę stąd te zarzuty Breyer'a? Że chcieli wprowadzić od kolejnego roku modele brytyjskich ras, a Copperfox z ich perspektywy podchwycił pomysł, stąd wziął się problem? A jak nie było ugody w jednej kwestii, to potem już poszło tak naprawdę o wszystko...

Trzeba na sytuację popatrzeć z różnych perspektyw. Ja tam jak na razie tylko gdybam i nie mam ostatecznego stanowiska, bo my, jako klienci dowiadujący się o sprawie od jednej z firm biorącej udział w tym sporze, nie możemy być pewni niczego. Musimy pamiętać, że żadna firma w takiej sytuacji nie przedstawi nam suchych faktów, za to na pewno chociaż w najmniejszym stopniu je podkoloryzuje na swoją korzyść.
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Unicornis » 9 lut 2015, o 19:04

Postu już nie ma. Mógłby ktoś streścić, o czym był?

Na BLABie ktoś fajnie to określił - w konflikcie jest zawsze wersja A, wersja B i prawda. My znamy tylko wersję A (Becky). Wersji Breyera nie poznamy raczej nigdy - nie jest tajemnicą "konflikt" Breyer/Stone, a mimo to Breyer do dzisiaj nie wydał oficjalnego oświadczenia w kwestii okoliczności odejścia Petera Stone'a i założenia przez niego konkurencyjnej firmy. Dlatego bardzo wątpię, żebyśmy kiedykolwiek doczekali się jakiejś wypowiedzi na ten temat. Ba, oni, jako biznes, nie mają obowiązku tłumaczyć się ze swoich decyzji nikomu z wyjątkiem współudziałowców.

EDIT: Dobra, chyba już wiem. Czyli Breyer też wypuszcza brytyjskie rasy. Ale z tego co wiem, na starych, niezbyt udanych moldach, czyli bez szału.

EDIT2: I wątpię, że wymyślili to teraz, po sukcesie kickstartera Copperfoxa. Raczej planowali to od jakiegoś czasu i to było powodem takiej, a nie innej decyzji. Produkcja nowej linii modeli to nie takie hop-siup. Ktoś gdzieś napisał, że najprawdopodobniej wszystkie modele na tegoroczny BF (który jest w środku lata) są już gotowe i czekają w magazynie.
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez Ana » 10 lut 2015, o 13:57

Hmm, no ale tak szczerze mówiąc to tymi figurkami nowymi Breyer się nie popisał i to raczej dla nich niekorzystnie, że mają te same rasy tylko, że na starych i w niektórych wypadkach pokracznych, moldach. Na tym tle figurki Copperfoxa wydają się jeszcze lepsze.

Co do tego czy jest to nowy pomysł pod wpływem Copperfoxa czy też przypadek to nie wiem. Nie można wykluczyć że wypuścili tę linię aby osłabić Copperfoxa, ale nie może to zbieg okoliczności. Czy mieli za mało czasu? Nie powiedziałabym. Tak naprawdę przygotować wersję kolorystyczną na starych moldach to nie jest duża sprawa, i nawet na wdrożenie i dystrybucję nie musi to wcale trwać latami ani nawet długimi miesiącami bo de facto to tylko zmiana schematu malowania. Taką zmianę można wprowadzić szybko. o wiele wiele szybciej niż nowy mold. Ale nie wiadomo jak to było...

Z drugiej strony po co Breyer miałby wykonywać te same rasy tylko w o wiele gorszej wersji niż konkurencja? Może to jednak zwykły zbieg okoliczności. :roll:
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 934
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Postprzez Nieleka » 11 lut 2015, o 16:59

A może tak naprawdę stąd te zarzuty Breyer'a? Że chcieli wprowadzić od kolejnego roku modele brytyjskich ras, a Copperfox z ich perspektywy podchwycił pomysł, stąd wziął się problem? A jak nie było ugody w jednej kwestii, to potem już poszło tak naprawdę o wszystko...

Copperfox nijak nie mógł podchwycić pomysłu Breyera, chociażby z tego względu, że nawet oficjalni dystrybutorzy dowiadują się co będą sprzedawać na krótko przed dostaniem towaru. A UHH nawet nie było oficjalnym dystrybutorem.

Popatrzcie, że to tylko i wyłącznie Copperfox nakręca tę całą farsę.

Nie tyle Copperfox, co my - kolekcjonerzy. Owszem, zaczęło się od oświadczenia, ale IMHO Benfield mało się udziela w tej aferze i większość głupawych oskarżeń pada z naszej strony.

uznali to za świetny zabieg marketingowy

Generalnie rzecz biorąc staram się nie stać po żadnej ze stron, ale - nie sądzę. Benfield jest rozgarniętą biznesmenką, a rozkręcanie takich afer to NIE JEST dobry zabieg marketingowy i świadczy raczej o amatorszczyźnie.
No ale nie znam kobiety - nie wiem, co sobie myślała wrzucając te skany.

I wątpię, że wymyślili to teraz, po sukcesie kickstartera Copperfoxa. Raczej planowali to od jakiegoś czasu i to było powodem takiej, a nie innej decyzji. Produkcja nowej linii modeli to nie takie hop-siup. Ktoś gdzieś napisał, że najprawdopodobniej wszystkie modele na tegoroczny BF (który jest w środku lata) są już gotowe i czekają w magazynie.

Raczej mówi się, że linię planowali odkąd dowiedzieli się o Copperfox. Niby brzmi rozsądniej, ale i tak nie ma 100% pewności, może to po prostu zbieg okoliczności.
Co do produkcji, na BF może już mają modele w magazynach. Ale z innymi różnie bywa - zdarzają im się obsuwy w produkcji SRek i modeli w innych seriach, bo produkują je na krótko przed datą wypuszczenia. PC podobno spadło na jakości, bo też najprawdopodobniej produkują je na ostatnią minutę i do członków trafiają wadliwe modele, bo nie mają czasu na dorobienie nowych.


W każdym razie, ja na dzień dzisiejszy mam w nosie kto kogo i w co, bo tego się nie dowiemy. Bardziej mnie interesuje kto wypuści ładniejszy i lepszej jakości plastik.
RANDOM_AVATAR
Nieleka
 

Postprzez Unicornis » 11 lut 2015, o 19:06

Nieleka napisał(a):Bardziej mnie interesuje kto wypuści ładniejszy i lepszej jakości plastik.

Widzę, że podzielamy konsumenckie podejście 8-)
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez Apache. » 11 lut 2015, o 21:56

Nieleka napisał(a):
A może tak naprawdę stąd te zarzuty Breyer'a? Że chcieli wprowadzić od kolejnego roku modele brytyjskich ras, a Copperfox z ich perspektywy podchwycił pomysł, stąd wziął się problem? A jak nie było ugody w jednej kwestii, to potem już poszło tak naprawdę o wszystko...

Copperfox nijak nie mógł podchwycić pomysłu Breyera, chociażby z tego względu, że nawet oficjalni dystrybutorzy dowiadują się co będą sprzedawać na krótko przed dostaniem towaru. A UHH nawet nie było oficjalnym dystrybutorem.

Stąd dodałam, że tak to mogło wyglądać z perspektywy Breyer'a. Nie udawajmy też, że nie zdarza się coś takiego jak wszelakie przecieki informacji, a że Breyer w pewien sposób jest jednak powiązany z UH, to mogło to się wydawać jeszcze bardziej prawdopodobne, także to chyba nie takie dziwne, że ktoś mógłby pomyśleć w ten sposób. Choć ja sama nie podejrzewałabym zaraz takiej intrygi, w końcu to tylko "zabawkowe koniki", ale co ja tam wiem o wielkich interesach. :P W każdym razie osobiście nie uważam, że któraś z firm celowo podchwyciła pomysł od drugiej, akurat wydaje mi się, że to zbieg okoliczności z tymi brytyjskimi rasami. Ewentualnie uwierzyłabym, że to rzeczywiście Breyer podchwycił pomysł od Copperfox'a.

Nieleka napisał(a):
Popatrzcie, że to tylko i wyłącznie Copperfox nakręca tę całą farsę.

Nie tyle Copperfox, co my - kolekcjonerzy. Owszem, zaczęło się od oświadczenia, ale IMHO Benfield mało się udziela w tej aferze i większość głupawych oskarżeń pada z naszej strony.

No. ;) To chyba wystarczy, by stwierdzić, że rozkręcił to Copperfox (bo w ogóle samo oświadczenie było tak skonstruowane, by nie pozostawić wątpliwości, że to Breyer jest agresorem). I sami dobrze widzimy, że Copperfox nie musi się wiele udzielać w tej sprawie, by efekt był taki, jaki jest. Do tego ta lawina oskarżeń wymierzonych w Breyer'a przez kolekcjonerów jakoś nie razi Copperfox'a, nie próbują załagodzić sprawy w żaden sposób, jakby ta sytuacja była dla nich wcale korzystna (no wiadomo, konkurent, to niby czemu mieliby mu chronić tyłek, tylko że tego typu postawa świadczy o amatorszczyźnie, że tak sobie pozwolę to słówko podchwycić). A nawet zdają się tę niechęć ludzi podsycać, czego świetnym przykładem jest skan gazetki. I to żeby sam w sobie. Dodane było nad nim odpowiednie hasło, które większość osób zapewne widziało, a którego niestety nie potrafię dokładnie przytoczyć. W każdym razie chodziło o to, że rzekomo gdzie Copperfox przoduje i wprowadza innowacje, tam inni co najwyżej mogą sobie ponaśladować (eh, ten marny przekład z angielskiego :P).

Nieleka napisał(a):
uznali to za świetny zabieg marketingowy

Generalnie rzecz biorąc staram się nie stać po żadnej ze stron, ale - nie sądzę. Benfield jest rozgarniętą biznesmenką, a rozkręcanie takich afer to NIE JEST dobry zabieg marketingowy i świadczy raczej o amatorszczyźnie.
No ale nie znam kobiety - nie wiem, co sobie myślała wrzucając te skany.

Chodziło o to, że to wygląda, jakby próbowali zrobić z siebie ofiarę i udowodnić, że oni tu dopiero co zaczynają, a Breyer już się ich obawia (bo przecież taaakie dobre będą te ich modele ;)), stąd cała afera. Nie wiem jak Wy uważacie, ale jak dla mnie Breyer to na taką firmę może sobie co najwyżej nafiukać, tak samo jak nadal fiuka sobie na Peter Stone'a, który mimo tylu lat ciągłego rozwoju, nadal nie stanowi dla nich praktycznie żadnej konkurencji. Rzeczywiście uznają Copperfox'a zaczynającego od ledwo 3 moldów za godnego konkurenta, no proszę. Oczywiście życzę tej firmie rozwoju, ale jednak nigdy nie pomyślałabym, że urośnie do takiej rangi jak Breyer. Chociażby dlatego, że Breyer = tradycja, a Copperfox jest tylko jednym z naśladowców (no nie powiecie, że nie; "wiernie odwzorowane", ręcznie malowane modele koni, skala 1:9 i tak dalej - to wszystko wywodzi się od Breyer'a, szczególnie kwestia skali nie pozostawia wątpliwości). A poza tym wydaje mi się, że obie firmy stawiają sobie jednak nieco inne cele i chcą dotrzeć do innych odbiorców. Copperfox'a postrzegam bardziej jak firmę pokroju Peter Stone'a, nienastawiającą się na masową produkcję, a bardziej stawiającą na tę kolekcjonerską jakość, pewne wyrafinowanie. Breyer'y to jednocześnie zabawki, które z uwagi na to, że pełnią taką funkcję, muszą spełniać masę dodatkowych wymogów.

A co myślała kobieta, kiedy wrzucała skany, to ja też nie mogę wiedzieć, ale na pewno nie myślała "Jeśli wrzucę te skany do sieci, to Breyer'owi chyba się nie oberwie... No bo kurde, nie chciałabym narobić im koło pióra". ;)


Nieleka napisał(a):Bardziej mnie interesuje kto wypuści ładniejszy i lepszej jakości plastik.

Oo, no to też jest ciekawa kwestia. :D Przyznam, że kiedy patrzę na modele Copperfox, to wydają mi się jakieś takie szlachetniejsze, jeśli chodzi o użyte materiały, choć to trochę nierozsądne oceniać to po samym wyglądzie. Plus zdjęcia, które znamy, przedstawiają [głównie?] prototypy. No ale w każdym razie Copperfox zdaje się z góry przedstawiać swoje produkty jako modele kolekcjonerskie i rzeczywiście kierować je do kolekcjonerów, podczas gdy Breyer'y są jednak w dużej mierze również zabawkami. Może dlatego firma zdecyduje się na użycie bardziej kruchego czy cięższego, ale jednocześnie szlachetniejszego tworzywa, podobnie może wyglądać kwestia malowania. Zresztą zobaczymy. Od tego gdybania pobolewa mnie już głowa. :P


Sorry za szczelenie referatu. :lol:
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Unicornis » 11 lut 2015, o 23:10

Apache. napisał(a):Copperfox'a postrzegam bardziej jak firmę pokroju Peter Stone'a, nienastawiającą się na masową produkcję, a bardziej stawiającą na tę kolekcjonerską jakość, pewne wyrafinowanie.

Ostatnio naczytałam się jak to jakość Stone'a strasznie spadła w stosunku do ich nieraz horrendalnych cen - fiołki typu niepomalowane oko u konia za ponad 100 dolarów... Nie wspominając o tym, że są osoby, które zamówiły swoje DAH (Design a Horse) pod koniec 2013 roku i jeszcze ich nie dostały (!), albo mają je w ręku od bardzo niedawna. Do tego dowiedziałam się niedawno, że sam Peter Stone określił kiedyś kolekcjonerów per "dojne krowy" ;) Stone nie stanowi konkurencji dla Breyera z własnej winy - kiedyś mieli regularne modele dostępne w sklepach internetowych i być może także stacjonarnych, ale nastawili się na produkcję drogich OOAKów (która ostatnio też ponoć kuleje). Tak więc Stone to odrębna historia.

Copperfox ma wciąż szansę stać się poważnym konkurentem Breyera, o ile stanie na nogi i nie pójdzie śladem Stone'a (który nota bene zaczynał z jednym czy dwoma moldami).
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez Apache. » 11 lut 2015, o 23:39

Mangalarga napisał(a):Ostatnio naczytałam się jak to jakość Stone'a strasznie spadła w stosunku do ich nieraz horrendalnych cen - fiołki typu niepomalowane oko u konia za ponad 100 dolarów... Nie wspominając o tym, że są osoby, które zamówiły swoje DAH (Design a Horse) pod koniec 2013 roku i jeszcze ich nie dostały (!), albo mają je w ręku od bardzo niedawna. Do tego dowiedziałam się niedawno, że sam Peter Stone określił kiedyś kolekcjonerów per "dojne krowy" ;) Stone nie stanowi konkurencji dla Breyera z własnej winy - kiedyś mieli regularne modele dostępne w sklepach internetowych i być może także stacjonarnych, ale nastawili się na produkcję drogich OOAKów (która ostatnio też ponoć kuleje). Tak więc Stone to odrębna historia.

O kurde, o tej sytuacji to ja nie słyszałam. :o A z zewnątrz sprawiają wrażenie takich co to stawiają na jakość wykonania i liczą się z potrzebami i wymaganiami kolekcjonerów... A przynajmniej zdawałoby się, że takie są założenia firmy, ale nijak się one mają do rzeczywistości, jeśli tak to wygląda. Przykra sprawa.
A ja już chciałam któregoś razu złożyć sobie zamówienie na model właśnie przez tę opcję Design a Horse. Dobrze, że się rozmyśliłam. :lol:
Ostatnio edytowano 11 lut 2015, o 23:46 przez Apache., łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Gość » 11 lut 2015, o 23:46

Jakość wykonania u PS, serio? HAHAHAHAH Wystarczy spojrzeć na zadek mojej Palouse...

Wracając do konfliktu podzielam zdanie Apache., też w pewnym momencie miałam wrażenie, że Becky całą tą sytuacje wykorzystała. Ale i tak wszyscy macie racje, co tu więcej mówić :P Dla nas to w sumie lepiej, bo będzie w czym wybierać co roku :lol:
RANDOM_AVATAR
Gość
 

Postprzez Apache. » 11 lut 2015, o 23:54

Metalfish napisał(a):Jakość wykonania u PS, serio? HAHAHAHAH Wystarczy spojrzeć na zadek mojej Palouse...

No nie zawsze im wychodzi, to trzeba przyznać. :lol: Ten zadek rzeczywiście był okropny. Ale raczej chodziło mi hmm, o taką estetykę, jednolitość wykonania, brak jakichś bardziej rażących niedoróbek fabrycznych, które zdarzają się u masowo produkowanych modeli. To, że niekoniecznie potrafią przedstawić jakiś wzór maści, to już inna sprawa. :P W sumie z jabłkowitymi na przykład sobie radzą super, jak dla mnie jednak dużo lepiej niż Breyer. Ale fakt, że z tarantami i srokaczami miewają problemy.
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Gość » 12 lut 2015, o 00:00

Ano to jest fakt jeśli chodzi o siwki. Właśnie ciekawe jak sobie poradzi Copperfox z tarantami, srokaczami i jabłkowitymi siwkami, bo na razie w sumie pokazali same niewymagające maści.
RANDOM_AVATAR
Gość
 

Postprzez Nieleka » 12 lut 2015, o 07:40

Choć ja sama nie podejrzewałabym zaraz takiej intrygi, w końcu to tylko "zabawkowe koniki", ale co ja tam wiem o wielkich interesach.

Tak w ogóle, to to jest raczej decyzja firmy, do której Breyer należy (Reeves Int.). Tak że w pewnym sensie popełniamy błąd pisząc o konflikcie UHH/CF - Breyer, bo to nie sam Breyer jest zamieszany.
W sumie nie uważam, żeby Breyer celowo ściągał od CF. Może podchwycił motyw brytyjskich ras, ale CF nie ma na nie monopolu.

I to żeby sam w sobie. Dodane było nad nim odpowiednie hasło, które większość osób zapewne widziało, a którego niestety nie potrafię dokładnie przytoczyć. W każdym razie chodziło o to, że rzekomo gdzie Copperfox przoduje i wprowadza innowacje, tam inni co najwyżej mogą sobie ponaśladować

O, a to trochę zmienia postać rzeczy - ja widziałam te posty chyba po edycji, bo do tych skanów nie był dodany żaden komentarz od Benfield - to użytkownicy sobie urządzili potem niezły komciofest.

To chyba wystarczy, by stwierdzić, że rozkręcił to Copperfox (bo w ogóle samo oświadczenie było tak skonstruowane, by nie pozostawić wątpliwości, że to Breyer jest agresorem).

Rozbijamy się chyba o definicję "rozkręcił". ;) Bo akurat dla mnie samo oświadczenie nie było złe, albo histerycznie sformułowane, za to reakcja ludzi - tak. No ale to już kwestia jak kto to postrzega.

Chodziło o to, że to wygląda, jakby próbowali zrobić z siebie ofiarę i udowodnić, że oni tu dopiero co zaczynają, a Breyer już się ich obawia

No i o to mi właśnie chodzi. Takie zabiegi zawsze są ryzykowne. I naprawdę trudno mi uwierzyć, że Benfield, która ma doświadczenie w biznesie, zdecydowała się na coś takiego. I to PO CO? Wsparcie miała ogromne od samego początku, Kickstarter przyniósł jej więcej kasy niż miał, a afera i tak nie wyjdzie poza zainteresowanych tematem, więc nowych klientów jej to nie przyniesie.
Dlatego nie bardzo chcę tutaj szukać jakichkolwiek konkretnych przyczyn, bo to mogły być problemy finansowe, chwilowe zaćmienie mózgu, chęć zwrócenia uwagi na nie do końca etyczne praktyki biznesowe Breyera/Reeves, cokolwiek.

Plus zdjęcia, które znamy, przedstawiają [głównie?] prototypy.

Mnie się wydaje, że ostatnie zdjęcia na ich FB to już są pierwsze plastikowe odlewy.

Widzę, że podzielamy konsumenckie podejście

No ja nie widzę innego wyjścia, tylko olać to. Benfield (mam nadzieję, że już na dobre) ucichła, Breyer się nie odzywa (i tak ma coś na sumieniu - wszystkie kapitalistyczne firmy z USA mają coś na sumieniu :D), w papiery im nie zajrzymy.

O kurde, o tej sytuacji to ja nie słyszałam. :o A z zewnątrz sprawiają wrażenie takich co to stawiają na jakość wykonania i liczą się z potrzebami i wymaganiami kolekcjonerów...

Tak jak pisze Mangalarga - Stone sobie grabi już od dawna (polecam w miarę możliwości językowych czytać Blab - można się sporo dowiedzieć). :P Dlatego wydaje mi się, że jak już, to lepiej kupować te modele jako bodies.
RANDOM_AVATAR
Nieleka
 

Re: Breyer a Copperfox/Utterly Horses

Postprzez Capricorn » 18 sie 2015, o 10:59

Becky właśnie poinformowała na FB i na stronie sklepu, że 2015 rok będzie ostatnim rokiem funkcjonowania firmy. Pod znakiem zapytania stoi też produkcja Copper Fox-ów.
Może wyciągam za daleko idące wnioski, ale wygląda na to, że zakończenie współpracy z Breyerem wysadziło ją z siodła... Smutne to jest :(

http://www.utterlyhorses.com/utterlyhorsesupdate
Http://monocerus.pl - nie tylko dla kolekcjonerów ;)
http://capricornmeadow.blogspot.com - wpis co 2-3 dni.
http://ModeleKoni.pl
#teamdwulicowamafia
Avatar użytkownika
Capricorn
Administrator
 
Posty: 421
Dołączył(a): 13 wrz 2012, o 13:16
Lokalizacja: śląskie
Posiada modeli: 200

Re: Breyer a Copperfox/Utterly Horses

Postprzez Unicornis » 18 sie 2015, o 11:27

Jakby nie patrzeć Breyery stanowiły ważną część przychodu sklepu. Też podejrzewam że to był glowny czynnik. Teraz trzymam kciuki żeby Copperfoxy wypaliły.
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O kolekcjonowaniu i modelach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość