Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Porównania modeli różnych firm, dyskusje na różne tematy powiązane z hobby.

Moderatorzy: Capricorn, Rarity, Fafii, CzekoladaRx, Lila2006

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Janek » 17 sty 2017, o 20:44

Rarity napisał(a):Mnie bawią wszechobecne pytania "jakiego trada polecacie?" Ja rozumiem, jak ktoś nie może zdecydować pomiędzy kilkoma modelami i pyta o opinie i zdjęcia, dzięki czemu łatwiej wybrać, albo ktoś pyta o zalety różnych skali czy coś takiego, ale jak ktoś nie może zdecydować którego spośród wszystkich tradów chce, to znaczy, że nie ma pojęcia co mu się podoba, a to już jednak dziwne, nie?


Albo "Jakiego breyera polecacie? To będzie mój pierwszy. Skala obojętna sry nie znam sie".
To jest szczyt głupoty absolutnej.
Zapraszam was do mnie, Stajni Hurricane! http://stajniahurricane.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Janek
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 313
Dołączył(a): 4 maja 2016, o 09:16
Lokalizacja: Zimin (pow. poznański)
Posiada modeli: 105

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Amalltea » 17 sty 2017, o 20:44

Rarity zgadzam się, to juz ludzie nie maja swojego zdania? Nie wiedzą co im sie podoba a co nie? A jak model który wybierze większość ale nie spełni oczekiwań, to bedzie obwiniac tamtych? No błagam...
"Każdemu jest coś pisane, mnie pisana jest miłość do koni"
Avatar użytkownika
Amalltea
Ekspert
 
Posty: 775
Dołączył(a): 12 kwi 2015, o 02:53
Lokalizacja: Dolnyśląsk, Polkowice
Posiada modeli: 15

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Janek » 17 sty 2017, o 20:48

Amalltea Akurat często jest tak, ze kupuja co innego. No, ale atencja sama sie na zrobi (((((((:
Zapraszam was do mnie, Stajni Hurricane! http://stajniahurricane.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Janek
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 313
Dołączył(a): 4 maja 2016, o 09:16
Lokalizacja: Zimin (pow. poznański)
Posiada modeli: 105

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Zafira » 17 sty 2017, o 20:50

Większość to robi po to by popisać się iż kupują (uwaga, uwaga) BREYERA! Tradycyjne zwrócenie na siebie umagi :P
Gdzie można mnie znaleźć? :wink:
Głównie stacjonuję tutaj- modelekoni.blogspot.com
~Zafira
Avatar użytkownika
Zafira
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 357
Dołączył(a): 3 lip 2015, o 17:11
Lokalizacja: Kraków
Posiada modeli: 0

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Promm » 17 sty 2017, o 23:03

Rarity napisał(a):Mnie bawią wszechobecne pytania "jakiego trada polecacie?" Ja rozumiem, jak ktoś nie może zdecydować pomiędzy kilkoma modelami i pyta o opinie i zdjęcia, dzięki czemu łatwiej wybrać, albo ktoś pyta o zalety różnych skali czy coś takiego, ale jak ktoś nie może zdecydować którego spośród wszystkich tradów chce, to znaczy, że nie ma pojęcia co mu się podoba, a to już jednak dziwne, nie?


Norma. Na wszystkich forach czy grupach, niezależnie od tematyki. Czasem to zwykła chęć zwrócenia na siebie uwagi; o mamusia dała 5 stów co polecacie bo kcem kupppić.
Ale niestety w większości przypadków jest to po prostu płytkość. I nieumiejętność podejmowania decyzji. Od lat nie uczy się samodzielnego myślenia, nie dba o rozwój wyobraźni, dobrze jeśli dba się o rozwój umysłowy i podstawy, ale i tu coraz więcej wtórnych analfabetów. Większość rodziców nie potrafi wychowywać, bo sami już tak zostali wychowani, albo nie ma czasu, bo musi pracować. A szkoła też nie uczy tego wszystkiego, jak było dawniej, tylko wtłacza "materiał". Zauważcie, że dziś nie mówi się o nauczaniu, nawet podstaw - tylko o "przerabianiu programu". Nie liczy się rozwój intelektualny dziecka, tylko żeby program "przerobić".
To jak taki człowiek ma później sam podejmować nawet najprostsze decyzje?
Avatar użytkownika
Promm
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 291
Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 22:43
Lokalizacja: Gdańsk / Sopot

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Ana » 18 sty 2017, o 10:37

Ale tak w sumie to po co tracić energie na przejmowanie się takimi sytuacjami, czy nawet denerwowanie? Ludzie rozwijają sie w różnym tempie i za pare lat te osoby będa miały inne spojrzenie i poziom pytań. Minusem jest tylko to że już w tym wieku mają dostęp do social mediów, a na etapie rozwoju na którym są (czyli np. spora naiwność, brak umiejętności krytycznego spojrzenia) to może im napędzić kłopotów (jesli na przykład biorą od kogoś pieniądze za zamówienie którego nie potrafią zrealizować). Za parę lat pewnie będą wiedzieć co było nie tak. W takich chwilach cieszę się że w dzieciństwie nie miałam dostępu do internetu, uniknęło się potencjalnych problemów. Wg mnie problemem może być to że rodzice takich osób nie interesują sie co synek/córcia wypisuje i że bierze pieniądze od kogoś, hmmm.

Natomiast nie patrzcie na te osoby z góry, nie wyśmiewajcie, moja babcia mawiała zawsze "nie pamięta wół gdy cielęciem był" ;)

Promm, co do edukacji, i eopki "testów", zgadza się. Szkoda że poszło to w takim kierunku i podchodzi sie do dzieciaków sztampowo "byle zdały test". Smutne w sumie. Jeszcze większe wyzwanie dla rodziców aby te braki jakoś zrekompensować, a dzieci jednak przychodzą mocno zmęczone ze skzoły, mogą nie mieć chęci na dodatkowe wyzwania.
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 898
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez jestemnikko » 18 sty 2017, o 11:40

Nie tylko dzieci tak się zachowują, bo o ile im można wybaczyć (chociaż coraz częściej trafiam na rozpieszczone dziewuchy, które uważają, że wszystko im wolno, bo są w internecie) ze względu na młody wiek i mieć nadzieję, że z tego wyrosną, o tyle znałam 40 letnią kobietę na jakiejś starej grupie jeździeckiej (sprzed kilku lat, kiedy jeszcze trochę częściej używałam fb), która zachowywała się gorzej niż większość tamtejszych dzieciaków.
Ja sama jestem dzieciakiem przecież i nie tyle dzieci mnie denerwują, co właśnie ten brak kontroli nad tym, co takie maluchy wyczyniają w internecie, a wyczyniają sporo. I nie chodzi mi o to, żeby regularnie sprawdzać swojego syna/córkę, ale raz na jakiś czas skontrolować, czy aby na pewno wszystko jest okej. Stan swojego konta również, a najlepiej w ogóle nie podawać dziecku numeru karty. Ja nadal, kiedy chcę coś kupić za nieswoje pieniądze, nawet za dosłownie kilkanaście złotych, pytam rodziców o zgodę. Jeśli sama uzbieram - nie ma sprawy, kupuję co chcę i wydaję ile chcę, ale wyłącznie ze swojej 'skarbonki' i nie ma potem sytuacji, typu 'słuchaj, muszę oddać Ci tego konia, którego kupiłam bo mama nie wiedziała, że kupuję a się nie zgadza i masz mi oddać pieniądze' - byłam świadkiem.
No i uświadomić, jakie konsekwencje dziecko poniesie, kiedy np. Nie wywiąże się z umowy kupna-sprzedaży (tak, przelanie dwóch dych za schleicha i nie wysłanie figurki kupującemu również podlega karze) bądź podejmie się (za pieniądze) czegoś, czego nie umie.

Więcej rozmowy, więcej czasu dla dzieci, mniej suchych nakazów i zakazów, których przyczyn często nie rozumiemy ("Nie wolno Ci BO NIE"), a wszystko będzie dobrze.

Nie tylko w dziedzinie modelarskiej. :)
_________________
"(...)
- Nie miałem pojęcia, że konie potrafią mówić - wyznał w końcu.
- Oczywiście, że potrafią.
- Nigdy wcześniej nie słyszałem, żeby mówiły.
- Może żaden nie miał ci nic do powiedzenia."
Avatar użytkownika
jestemnikko
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 489
Dołączył(a): 2 cze 2016, o 19:36
Lokalizacja: Puławy, lubelskie.
Posiada modeli: 82

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Rarity » 18 sty 2017, o 13:03

Ja rozumiem, że nie każdy musi wszystko wiedzieć, dlatego zawsze do tego podchodzę z podejściem "może uda mi sie przekonać" i staram się sprawić by ktoś zrozumiał, nauczyć czegoś, wytłumaczyć, ale zwykle jestem traktowana jak idiotka, jak młodsza niż osoba której tłumaczę, jak niedorozwinięta, ogólnie ja nic nie wiem, bo ta 10latka wie lepiej, jest nieomylna, a ja to na bank mam tylko 7lat i nie rozumiem. To jest dla mnie najgorsze, bo jak mi ktoś wytyka błąd, to się najpierw zastanowię, czy nie ma racji, sprawdzę w necie to co on pisze (jeśli się da, na przykład czym jest stan body) a nie wyśmieję go zdaniem "nie znasz się, to się nie wypowiadaj" bo może rzeczywiście popełniłam błąd.
Obrazek
Zapraszam :)
Avatar użytkownika
Rarity
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 417
Dołączył(a): 1 lis 2014, o 00:58
Lokalizacja: Leszno
Posiada modeli: 123

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Ana » 18 sty 2017, o 14:57

No, dziwne historie, dziwne. Jesli chodzi o mnie to w sytuacjach gdy ktos tak wyskakuje to najlepszy jest chyba ignor, lub ewewntualnie zablokować taką osobę u siebie na stronie. Z tłumaczenia zazwyczaj niewiele wychodzi, słaba szansa dotrzeć do kogoś, zwłaszcza jak już "atakuje" od początku lub sie nakręcił na wymądrzanie.

Co do 40letnich osób które się zachowują dziecinnie, no cóż, ludzie są różni, może niektórzy już tak mają...

A numeru karty bym dziecku na peeeewno nie dała... :lol:
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 898
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Rarity » 18 sty 2017, o 22:22

Ja jestem adminem grupy sprzedaży modeli, czasami zastanawiam się nad kupnem i dlatego próbuję często zdarza mi się, że chcę wytłumaczyć, dlaczego schleich kupiony za 50zł w smyku używany nie pójdzie za 40zł gdy nowy jest za 25zł w internecie, ale to nie dociera "przecież muszę coś na nim zarobić" "ale ja zapłaciłam więcej, to bez sensu" i nie dociera do nich, że fakt iż przepłaciły i to srogo, nie wpłynie na kupujących i nikt nie kupi z drugiej ręki gdy nowe tańsze...
Obrazek
Zapraszam :)
Avatar użytkownika
Rarity
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 417
Dołączył(a): 1 lis 2014, o 00:58
Lokalizacja: Leszno
Posiada modeli: 123

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Janek » 1 kwi 2017, o 13:55

Ostatnio miałem do czynienia z rodzicami takich dzieciaków. Toszto zwykli ignoranci. Swoją modelową wiedzę czerpią od swoich równie dobrze wyedukowanych dzieci. Ostatnio na pewnej figurkowej grupie widziałem ogłoszenie mamy, która wystawila konia w imieniu swojej córki. Stan body. Zarysowania wszędzie, jakby po betonie koniem rzucać. Liczyła sobie za niego 25 zł. Po moim komentarzu, mówiącym że to za drogo. Odpowiedziala "Jak ktoś będzie chciał to kupi". Dopiero inna oosoba wytłumaczyła, że wciśnięcie czegoś takiego osobie bez wiedzy to oszustwo to post został skasowany.
Taka moja historia z ostatniego tygodnia.
Zapraszam was do mnie, Stajni Hurricane! http://stajniahurricane.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Janek
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 313
Dołączył(a): 4 maja 2016, o 09:16
Lokalizacja: Zimin (pow. poznański)
Posiada modeli: 105

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez CzekoladaRx » 1 kwi 2017, o 14:46

@Janek widziałam to. Porażka.
http://www.clairdale-ridge.blogspot.com
~Wielka fanka Spirita, American Pharoaha i Secretariata, lekko zakręcona, kochająca zwierzęta 14- latka aka Madelyn Realen aka CzekoladaRx aka Ja aka ...
Avatar użytkownika
CzekoladaRx
Znawca
 
Posty: 641
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 16:10
Lokalizacja: Gliwice
Posiada modeli: 100

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez To_ja » 14 kwi 2017, o 15:12

Skoro niemalowany custom to niemalowany custom, to płótno to niemalowany obraz? :roll:
RANDOM_AVATAR
To_ja
Świeża krew
 
Posty: 6
Dołączył(a): 12 kwi 2017, o 22:30
Posiada modeli: 14

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Rarity » 15 kwi 2017, o 17:24

Ja ostatnio trafiłam na sprzedaż kilku "customów" wybitnie początki początków malowania, bo modele nierówno popaćkane farbą. ja rozumiem, że każdy kiedyś zaczynał, ale takie nieudane próby się albo zmywa, albo sprzedaje jako body, nie?. A no nie, dzieci chciały za popaćkanego farbą schleicha 40-45zł lub modele exclusive na wymianę.
Napisałam grzecznie, że to body, nadaje się tylko do przemalowania, że nikt nie kupi w takim stanie za taką cenę, to usłyszałam, że mam przestać ten hejt.
Jakiś czas wcześniej to samo było z "akcesoriami" ręcznie robionymi, czyli krzywo wycięty kawałek filcu z guzikiem z przodu to derka, oczywiście na komentarz o wykonaniu dostałam odpowiedź "sama byś lepiej nie zrobiła" więc wrzuciłam swoją derkę, obszytą taśmą, z zapięciami pod brzuchem, nie jakiś światowy poziom, ale przynajmniej w miarę realistyczna i co najważniejsze estetyczna, oczywiście brak odpowiedzi i usunięcie posta po zbyt dużej ilości komentarzy takich jak mój.

I się zastanawiam, czy te dzieci mają oczy. Czy nie zastanowiły się choć chwilę, czy same by kupiły takie coś?
Obrazek
Zapraszam :)
Avatar użytkownika
Rarity
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 417
Dołączył(a): 1 lis 2014, o 00:58
Lokalizacja: Leszno
Posiada modeli: 123

Re: Dzieci, które myślą, że są modelarzami

Postprzez Promm » 16 kwi 2017, o 13:50

Nie chcę urazić kogoś młodego wiekiem, ale prawda jest taka, że to zwyczajny efekt wychowania i podejścia otoczenia.
Kiedyś człowiek od najmłodszych lat MUSIAŁ się starać o uznanie. Pochwała nie była za zrobienie czegoś, ale wówczas gdy to było naprawdę coś warte. Kładziono nacisk na doskonalenie, rozwój umiejętności.
Niestety ostatnie 20 lat, albo i więcej to podejście typu "krytyka jest zła". Jeżeli dziecko przyzwyczaja się, że wyczynem jest już samo to, że przestanie się lenić i coś zrobi - to trudno się dziwić, że później nie rozumie problemu jakości tego co zostało zrobione. tak jest w każdej dziedzinie. Taka wersja wychowania bezstresowego - w kwestii osiągnięć.

Mam styczność z osobami w wieku od lat 3 do 18, od wielu lat i obserwuję jak zmienia się podejście rodziców, nauczycieli, psychologów itp. Taki przykład: mamusia przez pół godziny piała zachwyty bo synek przeczytał JEDNĄ stronę z lektury. Nie ważne, że nie potrafił nawet powiedzieć o co tam chodziło, ale przeczytał, a to już sukces na miarę olimpijską. Inny rodzic mało nie dostał zawału z radości, że dziecko zrobiło tylko 5 błędów w dyktandzie. Dyktando miało pięć zdań.

Zrozumcie mnie dobrze - ja nie piszę, że należy kogokolwiek hejtować czy gnoić, że wszystko robi źle. Jednak od lat różni uczeni ludzie wciskają rodzicom, że jakakolwiek krytyka może tłamsić osobowość dziecka, podcinać mu skrzydła itp. W efekcie mamy popadanie w drugą skrajność. Cokolwiek dziecko zrobi jest mega, super, duper fantastyczne.

Żeby był rozwój umiejętności muszą być "poprzeczki" do pokonania, a nie zadowalanie się byle czym byle było. Kiedy pracujesz z dzieckiem, nad czymkolwiek - nawet zwykłą kolorowanką - chwalisz za wysiłek, ale jednocześnie pokazujesz co można poprawić; nie odpuszczasz. Motywujesz chwaląc za pomysł, inwencję i chęć pracy, ale jednocześnie pokazujesz co jest do poprawienia i radzisz jak to zrobić. A na końcu jest satysfakcja z osiągnięcia czegoś więcej niż inni.
Jeżeli bowiem ktoś przez całe swoje życie jest przyzwyczajany do świadomości, że cokolwiek zrobi byleby zrobił - to już jest super - to sorry, ale nie dziwcie się, że później nie rozumie krytyki.

;)

Osobny problem to "wychowanie przez internet". Dzieciak przyzwyczaja się, że sam może bezkarnie jechać po każdym - internet zniesie wszystko, a on jest anonimowy, więc czuje się bezpieczny. No ale sam jest przecież fantastyczny i takie jest wszystko cokolwiek by zrobił - stąd jakakolwiek krytyka jego działań czy "dzieł" od razu jest postrzegana jako hejt.
Avatar użytkownika
Promm
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 291
Dołączył(a): 13 wrz 2016, o 22:43
Lokalizacja: Gdańsk / Sopot

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do O kolekcjonowaniu i modelach ogólnie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron