Apache. rzeźb-... próbuje rzeźbić :D

Czyli modele wykonane własnoręcznie od podstaw.

Moderatorzy: Capricorn, Rarity, Fafii, CzekoladaRx, Lila2006

Apache. rzeźb-... próbuje rzeźbić :D

Postprzez Apache. » 27 sie 2014, o 14:44

Apache. wreszcie kopnęła się w dupsko (tak, trzeba mieć nie lada skilla :D) i wzięła się do roboty, tak jak kieedyś zapowiadała.

Miało zacząć się od ogiera Shire w skali Little Bits, ale gdy zaczęłam grzebać w pudle z pierdółkami, żeby wyciągnąć drut i masę, znalazłam swój stary szkielecik... i jakoś tak zaczęłam go oporządzać... aż w końcu postanowiłam, że dam mu drugą szansę. :)

Tak więc z tego...
Obrazek
[To była jakaś kompletna pomyłka. Nie wiem, jak do tego doszło. xD Nawet jeśli początkowo miał to być szkielecik pod 2-latka, to i tak grubo przesadziłam z proporcjami.]

... powstało to:
Obrazek

A na obecnym etapie wygląda to tak:
Obrazek
Obrazek
[kółeczko na brzuchu to ślad po prowizorycznej podstawce]

Wybaczcie okropne zdjęcia, ale mój pokój jest cały zawalony (trochę z mojej winy, a bardzo z winy siostry :lol:) i nawet nie miałam gdzie rozłożyć jakiegoś sensownego stanowiska do robienia zdjęć.



Ale do rzeczy. Rzeźba ma przedstawiać konika polskiego, raczej będzie to klacz. Skala: "mały Traditional" (ok. 13,5 cm w kłębie, czyli kompromis wypracowany między skalą 1:9 a Breyer'ami Traditional często zbyt małymi względem tej skali). Wielkością powinna dorównywać Cheveyo (mold Nokota).

Na razie szkielecik został obklejony masą w celu nadania ogólnego kształtu. Dostał już też trochę brzuszka. :-D Dziś, mam nadzieję, zrobię małe poprawki w szkielecie, póki jeszcze mogę (m.in. skrócę kości śródstopia, obniżając nieco stawy skokowe, jak zasugerowała Metalfish), dodam masy na grzbiet i brzuch, popracuję jeszcze nad ustawieniem nóg (szczególnie prawej tylnej) i wygładzę nieco masę.

Powoli masy będzie dochodzić również na zad, górne partie tylnych nóg, szyję czy pierś/łopatki. Same nogi będę musiała zostawić na późniejszy etap, na razie je tylko obkleiłam byle jak masą, żeby nabrały trochę sztywności i trzymały lepiej rzeźbę (mało pomogło, stąd potrzebowałam podstawki :P). Głowę również zostawiam na późniejsze etapy, bo boję się, że w trakcie prac ją niechcący uszkodzę. :lol:


Rozejrzałam się już po wielu fotografiach przedstawiających koniki polskie i choćbym chciała, to nie nafaszeruję rzeźby wystającymi mięśniami, bo będzie to zwyczajne przekłamanie, dlatego nie będę przesadzać z ich zarysami. Za to zmarszczki i żyłki na pewno będą, a w każdym razie zrobię, co w mojej mocy, by znalazły się, gdzie trzeba. :P Chodzi o to, że niby wiem, co, jak i gdzie, ale nie mam jeszcze wystarczającego obeznania w tej robocie, by móc zrobić wszystko tak, jak bym chciała.

Mocno jeszcze myślę nad pozą. Jak na razie stwierdziłam, że za dużo napatrzyłam się na mold Oasis. :lol: Jak widzicie po zdjęciu szkieleciku, w planach był początkowo typowy stęp, ale poza powoli zmierza do "wyprostowania" (to też kwestia stabilności). Nie wiem jeszcze, co ostatecznie z tego wyjdzie, ale tak czy siak mam pewną koncepcję na obie pozy.
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Ana » 27 sie 2014, o 18:44

Zapowiada się dobrze, podoba mi się początek tej rzeźby. Myślę że spokojnie możesz sobie go kilka razy wypalić (to Super Sculpey jest chyba tak?) bo wydaje mi się że tak się wygodniej pracuje-jeśli część jest już utwardzona można łatwiej pracować nad szczegółami w innej części i nie pozniekształcać sobie tego co już gotowe.
Jedna rzecz która mnie zastanawia to czy szyja nie jest odrobinę za długa i przez to wydaje się jakby koń był przeganaszowany. Ale może to się jeszcze zmieni w miarę pracy nad nim i dopracowywania głowy, bo jak jest mało masy to często trudno ocenić linie i proporcje.
Co do nadpęci (kości śródstopia) to też myślę że Metalfish ma rację i na ten moment wydają się za długie w proporcji do reszty ciała.
Nie mogę się doczekać kolejnych fotek z następnych etapów pracy :-D
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 898
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Postprzez Apache. » 28 sie 2014, o 02:19

Ana, dzięki wielkie! :-D

Ana napisał(a):Myślę że spokojnie możesz sobie go kilka razy wypalić (to Super Sculpey jest chyba tak?) bo wydaje mi się że tak się wygodniej pracuje-jeśli część jest już utwardzona można łatwiej pracować nad szczegółami w innej części i nie pozniekształcać sobie tego co już gotowe.

Prześwietny pomysł! Tak, to Super Sculpey. :) Właśnie irytowałam się dzisiaj, że kiedy przykładowo formuję nogi, to jednocześnie trzymam konia za kłodę i chwila nieostrożności, a już robią się wgłębienia w miejscach, gdzie przykładałam palce. Później, gdy to poprawiam, trzymam konia w innym miejscu i tam też powstają wgłębienia. :lol: Taka syzyfowa praca... Także to kilkukrotne wypalanie na pewno znacznie ułatwi mi pracę. Pomyślałam też, że warto przed pierwszym wypalaniem uformować już kopyta (może wcale lepić je i wypalać oddzielnie i tylko zrobić otworki na druty?). Będą od razu stanowić podporę dla jeszcze nieskończonej rzeźby.

Ana napisał(a):Jedna rzecz która mnie zastanawia to czy szyja nie jest odrobinę za długa i przez to wydaje się jakby koń był przeganaszowany. Ale może to się jeszcze zmieni w miarę pracy nad nim i dopracowywania głowy, bo jak jest mało masy to często trudno ocenić linie i proporcje.

Tak jak mówisz, w okolicach szyi dużo się jeszcze zmieni. W pierwotnym szkieleciku szyja była jeszcze dłuższa i ją skróciłam. Wiem, że nadal wygląda na przydługą, ale dojdzie jeszcze spora część grzbietu, kłębu, łopatki i podstawa szyi będzie odpowiednio obudowana. Celowo nie chciałam wypełniać tych okolic większą ilością folii aluminiowej, żeby spokojnie móc formować pierś i w rezultacie powstało tam takie "przedłużenie szyi", którego jednak nie będzie widać. :) Poza tym rzeczywiście dojdzie jeszcze "obudowa" głowy... Także mam nadzieję, że wszystko pójdzie tak jak trzeba i szyja "skróci się". :)


Na razie wygładziłam co nieco i dobudowałam sporo zadu. Myślę, że jeszcze trochę obrobię co trzeba, wyrzeźbię kopyta, a potem może rzeczywiście wrzucę rzeźbę do piekarnika, żeby mieć utwardzoną podstawę do dalszych działań (nakładanie mięśni, detali itd.). Postaram się też zaopatrzyć w najbliższym czasie w papier ścierny.

Przepraszam, trochę chaotycznie piszę, ale to dlatego, że rwę się do dalszej pracy, jak nigdy. :mrgreen: :lol:


EDIT
[Prawie cały] dzisiejszy postęp. :P Pozwoliłam sobie poprawić co nieco po zrobieniu zdjęcia. Ponadto w lodówce czekają kopyta na wykończenie :lol: (strasznie ciężko się je formuje na ciepło/miękko, to chciałam utwardzić nieco masę).
Obrazek
Wybaczcie, że straszę Was w kamerce, ale wkurzyłam się, że mój aparat zniekształca proporcje i taki tego skutek. :lol: Jakież się to konisko tu wielkie wydaje. :o W ogóle na razie wygląda co najwyżej jak jakiś niedorobiony pociągowiec. :lol:

Jak widać, szyja powoli się skraca. Ta linia na łopatkach miała określać ich położenie, ale została już przesunięta, coś mi tam nie grało (raczej było zbyt stromo, szczególnie u góry). Linię grzbiet-szyja będę jeszcze odpowiednio "układać", bo na razie szyja sprawia wrażenie dziwnie napiętej.


Na razie prosiłabym o radę w sprawie głowy - czy jest, a raczej byłaby odpowiedniej wielkości, gdyby ganasze były mniej więcej w wyznaczonym miejscu - oraz w sprawie kłębu - czy znajduje się tam, gdzie trzeba. :)
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Kari » 28 sie 2014, o 07:14

Apache., jakiż on jest ładny!! :o Naprawdę, nie spodziewałam się takiego efektu!
Na razie zapowiada się naprawdę dobrze. Tak trzymaj! Trzymaj go! Bo ci ucieknie galopem. :D
Avatar użytkownika
Kari
Znawca
 
Posty: 643
Dołączył(a): 10 lis 2011, o 17:05
Lokalizacja: Tychy

Postprzez Gość » 28 sie 2014, o 10:57

Nie wiem czy kłąb powinien być niżej czy zad trochę wyżej. Chociaż może być ok, bo jak dodasz masy na brzuchu itd. to może mi się tylko wydawać. Ale ogólnie bardzo fajny już jest :D
RANDOM_AVATAR
Gość
 

Postprzez Apache. » 29 sie 2014, o 13:48

Kari, dziękii! :mrgreen: Oj trzymam go, trzymam, cały dzień go z łap nie wypuszczam. :D

Metalfish, dzięki! :) Dojdzie jeszcze sporo masy na zad i na grzbiet, także jeszcze się ta górna linia nieco zmieni. :) A i brzuszka będzie trochę zwisać, bo chcę, żeby to była taka pełniejsza klacz. :mrgreen:

Wielkie dzięki za wszelkie rady i słowa motywacji, naprawdę dają niezłego kopa. :)


EDIT


Obrazek

Po pierwszym wypaleniu plus "przymiarka" głowy :) (to na razie ogólny zarys dla sprawdzenia proporcji, pyszczek nie będzie taki szeroki w stosunku do całej głowy. Ogólnie "w realu" ta głowa nie wygląda tak topornie). Od razu lepiej się pracuje i wreszcie rzeźba stoi o własnych siłach. Jeszcze raz bardzo dziękuję Anie za radę, bo sama nie wpadłabym na to, że mogę kilkukrotnie wypalić tę masę. :mrgreen: Teraz, kiedy mam już ogólny kształt, mogę w spokoju nakładać kolejne warstwy, uwzględniając rzeźbę mięśni.

Czy będzie dobrze, jeśli linia od ogona do kłębu oraz linia brzucha zostaną takie, jak są? Przed wypieczeniem starałam się je w miarę ostatecznie ułożyć, żeby wiedzieć, do którego momentu dokładać masy. Na pewno dojdzie jej jeszcze trochę między tylnymi nogami z wiadomych względów :-D (ale nie AŻ tak dużo, to nadal jest klacz :mrgreen:).

Jak widać, szyja sporo się skróciła, ale nie była to tylko zasługa obudowania masą. Przestraszyłam się, że przekombinuję i udało mi się ją mocniej wcisnąć w tułów. :P Teraz wydaje mi się ok.
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Ana » 29 sie 2014, o 14:02

Bardzo fajnie to idzie! I dobrze że głowa nie jest już tak mocno przechylona w kierunku tułowia, teraz ruch wydaje się dużo bardziej naturalny i zrelaksowany. Super! :-D
Co do linii górnej, myślę że środkowa część grzbietu ma troszeczkę nietypową linie, jakby za szybko staje się wypukły. Zad wydaje się w tylnej części nieco zbyt kanciasty, ale jak dodasz mięśni to na pewno się to zmieni.

Cieszę się że rada o wypalaniu się przydała :)

A pracujesz z jakimi konkretnymi zdjęciami żeby teraz sobie to poporównywać do konkretnego przypadku?

Bardzo fajna figurka się zapowiada! :-D
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 898
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Postprzez Apache. » 30 sie 2014, o 14:05

Dziękuję jeszcze raz. :mrgreen:

Rzeczywiście, jak powiedziałaś o tym grzbiecie, to i ja widzę, że jest trochę zbyt stromy. Ciągle wychodził mi właśnie zbyt wklęsły w stosunku do zadu i nie mogłam ich jakoś harmonijnie połączyć, to teraz z kolei przesadziłam w drugą stronę. :P Postaram się to później poprawić.

Pracuję z bardzo wieloma zdjęciami, głównie przedstawiającymi koniki polskie z różnych perspektyw oraz inne konie w podobnej pozie i takie o mocniej rozbudowanej muskulaturze, żeby wiedzieć, co tam umieścić "pod skórą" :P (oczywiście rzeźbę mięśni odpowiednio załagodzę). Udało mi się również znaleźć z dwa zdjęcia samych koników polskich w podobnej fazie stępu, także staram się to, co wyłapię ze zdjęć innych koni, odpowiednio przekładać na specyficzną budowę samych koników, po prostu porównuję sobie, co trzeba.

O zadzie już miałam pisać, że rzeczywiście na razie dziwnie wystaje, ale tak jak mówisz, zostanie odpowiednio zaokrąglony, kiedy dojdzie warstwa mięśni. :)
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Unicornis » 30 sie 2014, o 15:34

Grzbiet można w tej chwili podciągnąć pod karpi (chyba tak się nazywa) - w sumie naturalny, ale uznawany za wadę budowy :P
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez Apache. » 2 wrz 2014, o 16:27

Mangalarga napisał(a):Grzbiet można w tej chwili podciągnąć pod karpi (chyba tak się nazywa) - w sumie naturalny, ale uznawany za wadę budowy :P

No cóż, nie wszystko musi być idealne. :mrgreen: Taka wada budowy rzeczywiście może dodać nieco realizmu rzeźbie. Tak czy inaczej, zdążyłam już zmienić co nieco w górnej linii, ale to nadal nie to i zapewne będę jeszcze kombinować w tej kwestii.

Konisko powoli nabiera kształtów, ale jeszcze dłuuga droga przed nami. :D
Obrazek


EDIT
Zmniejszyłam głowę i mam nadzieję, że utrzymam ją w takim rozmiarze podczas dalszej jej obróbki. Przedtem wyglądała strasznie topornie, mimo że wszystko wydawało się w porządku, kiedy sprawdzałam proporcje z głowami koników polskich z różnych zdjęć. Podejrzewam, że głównie była to wina ułożenia szyi (głowa w dole) oraz dość drobnych nóg w stosunku do masywnej sylwetki (widać to szczególnie od przodu, bo zbyt mocno napakowałam mu łopatki, muszę je nieco zwęzić :P). Myślę, że teraz jest dużo lepiej, przy czym zaznaczam, że kształt głowy jeszcze ulegnie różnym zmianom, ale wielkość, mam nadzieję, pozostanie taka sama.
Obrazek
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Ana » 2 wrz 2014, o 19:15

Myślę że idzie coraz lepiej. Zastanawia mnie rejon gardła, w miejscu gdzie szyja łączy się z głową, pod ganaszami, wydaje mi się teraz że to miejsce w Twojej rzeźbie jest troszeczkę za grube? To powinno być najcieńsze miejsce szyi. Jak na tym obrazku na przykład, co o tym myślisz? http://www.konnacafe.pl/starakonna/koniki2.jpg

Tu też ładnie widać szyję z boku: http://sprzedambyka.pl/repo/pics/000/03 ... 3_view.JPG

Podoba mi się głowa, fajnie że zmiękczyłaś modelunek, fajnie to idzie. :)
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 898
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Postprzez Askada » 2 wrz 2014, o 19:49

Fajnie to wygląda :) Jestem ciekawa efektów końcowych :D Zgodzę się z Aną - szyja powinna się stopniowo zwężać, tutaj jest tej samej grubości na całej długości.
Koń-piękno doskonałe
Avatar użytkownika
Askada
Pasjonata
 
Posty: 142
Dołączył(a): 22 mar 2014, o 21:34
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Apache. » 2 wrz 2014, o 19:59

Dzięki za radę. :) Zdecydowanie muszę nieco zwęzić ten górny odcinek szyi. Już kiedy poprawiałam dzisiaj głowę, to o tym myślałam. Mam tylko nadzieję, że utwardzona masa pod spodem w tym rejonie będzie odpowiednio wąska, by to zrobić. A jak nie, to najwyżej się trochę spiłuje. Ogólnie na szyi dojdzie jeszcze trochę masy tu i tam, tym bardziej, że chcę jeszcze zadbać o jakiś rysunek mięśni.

Ogólnie to wszystko, co tu widać, to nadal są zarysy kształtów i mam cholerny problem, bo chciałabym nadać temu konisku trochę mięśnia, ale przesadzić też nie mogę ze względu na specyfikę rasy. Wcześniej sobie co nieco na rzeźbie "rozrysowałam"...
Obrazek

Ale potem coraz to bardziej ten rysunek mięśni zacierałam i zacierałam... aż przesadziłam w drugą stronę i teraz prawie nic tam nie widać. :lol: Dlatego to wszystko, co mogłoby wydawać się już dopieszczone - czyli w sumie cały przód konia - wymaga jeszcze wielu poprawek. Trochę powoli to wszystko idzie, ale nie przeszkadza mi to. Mam czas, by się dokładniej wszystkiemu przyjrzeć i nanosić poprawki w trakcie pracy, a nie już po fakcie, bo to byłby prawdziwy problem.
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Apache. » 7 wrz 2014, o 16:48

Obecnie czekam na przesyłkę z kolejnymi dwoma paczuszkami masy (jedna na przyszłość... :mrgreen:), bo wykorzystałam już prawie całą. A na razie mała porcja zdjęć. Zarysy mięśni na łopatce i szyi są gotowe powiedzmy na 90%. Po zrobieniu pierwszej fotki trochę je złagodziłam, co widać już na dwóch kolejnych. Nie wiem, czy nadal nie są za ostre. Przy głowie będę jeszcze sporo pracować. Muszę też co nieco zmienić w miejscu, gdzie łączy się ona z szyją.

Obrazek

Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
Apache.
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 434
Dołączył(a): 28 lut 2013, o 13:21
Lokalizacja: Grajewo

Postprzez Koniara262 » 7 wrz 2014, o 17:04

Praca jest naprawdę dobra :)
Fajnie, że nie robisz nic na siłę, tylko gdy po prostu chcesz. Zazdroszczę również cierpliwości, miałam pewien epizod z rzeźbieniem i w kolejnych etapach było coraz gorzej, ale mam zamiar powrócić, teraz chyba będzie lepiej ;)
Co do modelu - na ostatnim zdjęciu łeb wygląda bardzo dobrze, ogólnie sylwetka też (zgodzę się z Aną, żebyś poprawiła szyję pod ganaszami).
Może to tylko moje wrażenie, ale czy nogi nie są za krótkie? Gdy dołożysz masy jeszcze bardziej optycznie się skrócą.
RANDOM_AVATAR
Koniara262
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 322
Dołączył(a): 8 paź 2012, o 15:48
Lokalizacja: Leszno

Następna strona

Powrót do Rzeźbienie i lepienie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość