Model Dorotheah

Czyli modele wykonane własnoręcznie od podstaw.

Moderatorzy: Capricorn, Rarity, Fafii, CzekoladaRx, Lila2006

Re: Model Dorotheah

Postprzez dorotheah » 22 paź 2015, o 15:03

Heja
Chyba nie wszyscy zaglądają do mnie na blog i stronę http://art-dorotheah.blogspot.com więc wypadałoby abym wstawiła tu fotę skończonego w 95 % glinianego koniska.
Obrazek
Na blogu wspominałam, że planuję jeszcze pewien upgrade, zapewne i malowanie.


Ale to zapewne za jakiś czas jak się uporam z tym panem, z którym bawię się od 8 pażdziernika .
To koń w trakcie pracy Friesian Stallion - MAGNAAT DH Pref Sport
Zwierz z mego łepka ( do zrobienia stelarzu - pozy zainspirowała mnie fota araba, ale już na tym etapie zamarzył mi się inny w proporcjach fryz w bardzo lekkim nowoczesnym typie sportowym, pozę tez nieco zmieniłam w trakcie ) .
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Juz jest na kolejnym etapie pracy, jeszcze wiele roboty do końca. zastanawiam sie nad zdobyciem innego materiału do wykończenia go.
Jak się wam widzi???
Avatar użytkownika
dorotheah
Ekspert
 
Posty: 944
Dołączył(a): 3 sty 2012, o 11:50
Posiada modeli: 350

Re: Model Dorotheah

Postprzez Amalltea » 22 paź 2015, o 15:34

Jest śliczny zazdroszczę talentu :D
"Każdemu jest coś pisane, mnie pisana jest miłość do koni"
Avatar użytkownika
Amalltea
Ekspert
 
Posty: 770
Dołączył(a): 12 kwi 2015, o 02:53
Lokalizacja: Dolnyśląsk, Polkowice
Posiada modeli: 15

Re: Model Dorotheah

Postprzez Kari » 22 paź 2015, o 16:30

Czy on nie ma za krótkiego grzbietu? Ewentualnie za szczupły brzuch? A tak to jest cudowny! Ta grzywa zapowiada się pięknie. :D
Avatar użytkownika
Kari
Znawca
 
Posty: 643
Dołączył(a): 10 lis 2011, o 17:05
Lokalizacja: Tychy

Re: Model Dorotheah

Postprzez Lila2006 » 22 paź 2015, o 16:41

Moim zdaniem grzbiet jest OK. Z tego co Dorotheah pisała jest on w lżejszym, sportowym typie. Choć ja wolę jednak te mocniejsze, barokowe, to jednak ten wyjątkowo mi się podoba. :)
Avatar użytkownika
Lila2006
Moderator
 
Posty: 1320
Dołączył(a): 3 gru 2012, o 18:10
Lokalizacja: Okolice Bydgoszczy

Re: Model Dorotheah

Postprzez Unicornis » 22 paź 2015, o 17:13

Model wygląda świetnie, tylko te długaśne nogi i szczupła kłoda sprawiają, że wygląda jak młodziak ;)
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Re: Model Dorotheah

Postprzez dorotheah » 22 paź 2015, o 18:05

Wychodziłam generanie z proporcji kwadratu, które potem minimalnie zmianiłam w kierunku leżacego prostokąta, ale kwadrat w pzypadku fryzów jest jak najbardziej ok.

Co do typu. Bardzo cenię barokowe fryzy- to one zafascynowały mnie tą rasą.
Natomiast jakiś czas temu gdy zaczęłam ( do stajni w którą współtworzę) szukać fryza, przyjrzałam się tej rasie pod kątem tego co chciałabym nie tylko ogladać , ale i czuć, mieć pod siodłem. I tu wygrała pasja do koni lżejszych. Poszukując ofert zagłębiłam się w świat fryzów sportowych. I to takich nowoczesnych jakie w realu hoduje się w holandii ( podziwiam m.in. dresażową "fryzkę" sportową holenderską mej znajomej) . Obejrzałam kilka pięknych fryzów na zywo. (Uaaaaaa ! To niemal boli )
W realu tak takie fryzy np. wyglądają
Obrazek
drugi ogier
Obrazek
i ten sam koń pod siodłem- robi juz zupełnie inne wrażenie
http://www.stoeterijgalloper.nl/cms/wp- ... 706_tn.jpg

trzeci ogier z tej samej i bardzo dobrej hodowli
http://www.stoeterijgalloper.nl/cms/wp- ... 905_tn.jpg

inny ogr
http://www.stoeterijgalloper.nl/cms/wp- ... 187_tn.jpg

i klacz
http://www.stoeterijgalloper.nl/cms/wp- ... 874_tn.jpg
foty z www.stoeterijgalloper.nl

Te konie są z wiekiem nabierają mniej- więcej mięśni, ale proporcje ogólne im zostają zblizone . Ruszają się zazwyczaj fantastycznie (czasem latają bzzzz), maja często mniej bogate owłosienie ( ale nie zawsze, choć chyba np. nie mają tekiej ekstra długiej grzywy jakie widać często u barokowych fryzów) i nieco delikatniejszy, szlachetniejszy łepek. Często mają bardzo ( a nawet bardzo bardzo co często wyglada nieprawdopodobnie- mój fryziak to grubas przy nich) podkasany brzuch. No i oczywiście konie te do jazdy, czy sportu to już często zupełnie inna bajka.
Gdy byłam w Niemiekiej hodowli fryzów na praktykach zawodowych uwielbialam najlżejsza fryzkę Nane zblizona typem do fryzów sportowych ( choc była cięzsza niz te z fot). Ehhh fryzy !!!
No i mi się zamarzył sportowy w typie fryz w kolekcji :))

No i dzięki za opinie i uwagi :)))
Jakieś jeszcze ???
Avatar użytkownika
dorotheah
Ekspert
 
Posty: 944
Dołączył(a): 3 sty 2012, o 11:50
Posiada modeli: 350

Re: Model Dorotheah

Postprzez Ana » 25 paź 2015, o 11:35

Cześć Doroteah! Bardzo fajnie widzieć Twoje nowe prace! Ładnie wyszła płaskorzeźba a Fryz super się zapowiada!
Podzielam Twój entuzjazm do rasy Fryzyjskiej i myślę że to fajnie że mialas doświadczenia z Fryzami w różnych typach. Mogę sobie z łatwością wyobrazic dlaczego do jazdy bardziej przypadły Ci do gustu lżejsze w typie Fryzy. :D
Odkąd mieszkam w Holandii ta rasa zajmuje w moim sercu także szczególne miejsce <3 W klubie w którym jeżdżę jest 12 Fryzów w tym 4 są prywatne a reszta klubowa. Na początku, parę lat temu jak zapisałam się do tego klubu to było mi trochę trudno rozróżnić poszczególne Fryzy ale z czasem nauczyłam sie rozróżniac je nawet po samych "buźkach". Te "nasze" Fryzy należą też do kilu różnych typów. Mamy więc Jacqueline, klacz która wygląda niemal jak typ zimnokrwisty, może takze dlatego że łatwo nabiera tłuszczyku. Jacqueline jest trochę niechętna do ruchu i raczej ten ruch ma nieco flegmatyczny wyraz, choć czasem potrafi naprawdę ładnie zrobić dodanie w kłusie. Po drugiej stronie skali jest Ron, o wiele drobniejszej budowy, lżejszy od większości "warmbloodów" wysokonożny i z podkasanym brzuchem. I to Ron właśnie ma najbardziej ekspresyjny sposób poruszania, w galopie po prostu wygląda nieziemsko, galopuje mocno "pod górkę". I masz racje co do owłosienia-Ron ma najmniej bujną grzywę, wręcz nietypowo dla rasy. Pozostałe Fryzy z tego klubu mieszczą się gdzieś pomiędzy tą skalą, choć wiadomo -nie zawsze lżejszy typ od razu będzie oznaczał bardziej ekspresyjny ruch. Bardzo pięknie porusza się też jeden z prywatnych Fryzów - Tjoerd (jego ojcem jest przepiekny Beart 411) , jest on raczej w cięższym typie, ale naprawdę potrafi pokazać piękny charakterystyczny dla tej rasy wysoki kłus. Ma też słodkie, skierowane do środka uszka, haha.

Wracając do rzeźby, bardzo mi się podoba poza jaką wybrałaś i typ który reprezentuje! Super! :D
Jeżeli chodzi o jakieś spotrzeżenia odnośnie proporcji to może jest to kwestia zdjęcia, ale mam wrażenie że nadpęcia są dłuższe niż podramiona oraz podudzia, a wydaje mi się że u prawdziwych koni nadpęcia zazwyczaj są krótsze lub maksymalnie tej samej długości co te części. Odnoszę także wrażenie że klatka piersiowa jest nieco zbyt płytka i obszar piersiowy zbyt mały. Fyzy maja zazwyczaj dość głęboką klatę oraz wysuniętą do przodu, rozwiniętą pierś, wydaje mi się że nawet typ sportowy zachowuje tę charakterystykę. Oczywiście mogę się mylić i może to być też kwestia zdjęć. Gdybyś potrzebowała bardziej fachowej rady polecam też grupę "Equine Sculpture Artist" na FB. Rzeźbiarze z tej strony ogromnie mi pomogli i wiele się dzięki nim nauczyłam, choć wiem że jeszcze wiele mam do zrobienia w tej kwestii :)
Bardzo miło widziec Twoje rzeźby i z niecierpliwościa wypatruję następnych etapów tej pracy! :!:
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 934
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Re: Model Dorotheah

Postprzez dorotheah » 26 paź 2015, o 16:35

Ojej Ana dzieki śliczne za tak miłą i konstruktywną odpowiedz.
A i widziałam foty Perkoza - graty wielkie. Jak dotychczas to najbardziej podobająca mi się Twoja Praca ( szczególnie srokacz).


Fryzami znowu rozpaliłaś moje serce. Mnie aż nęka myśl o pewnym ogierze, którego z kilku względów nie kupiliśmy, a był zdecydowanie lżejszym typem ( nie ekstremalnym) z wspaniałeym owłosieniem i harmonią budowy. Konie bajka po prostu. Często cudne charaktery. Ahhh !

Co do budowy mego fryziaka. Niektóre rzeczy już zmieniłam mniej lub bardziej, zanim tu zajrzałam- inne to kwestia kolejnych etapów. tak na prawdę do piero teraz zaczyna się prawdziwa praca.

Klata, od kilku dni jest minimalnie głębsza, a jeszcze prawdopodobnie nieco ją pogłebię. Z przodu mięśnie piersi są w wersji lerdwie zarysu totalnie niesończone ( a chyba dziś już nieco mocniejsze, ale nieskończone). Generalnie pogłębaianie klaty i dolną linię brzucha zostawiłam na koniec ze względu na techniczny aspekt - wspomagania się podstawą. Gdy stawiam konia na noc na podstawie ( tak na wszelki wypadek, nie znam dokładnej kruchości mego materaiału), ona automatycznie nie daje mi miejsca na pogłębienie dolnej linii ( i materiał w jej pobliżu nie wysycha i nie twardnieje). Gdy nieco przeformuję podstawkę prawdopodobnie wykreuję ostateczną głębokosc klaty i linię dolną brzucha ( będzie chyba minimalnie delikatniejsze podkasanie).

Natomiast z nadpęciami de facto jeszcze nie maiłam czasu poważnie popracować ( :) ), tak jak np z totalnie nieruszoną głową, bo zwyczajnie byłam pochłonięta innymi emlementami. Coś tam zrobiłąm ale dla zarysu głównie. Bo ostatni czas walczyłam z nadaniem odpowiedniej formy mięśni zadu, zarysami mięsni- to mi nie dawało spać. Bo o ile gdy widzę gotowy, czyjś model, to zazwyzcaj wiem co mi nie gra, to jednak nie jest to samo, co zrobienie własnego zadu. Sama zapewne wiesz :)
fota obecnego stanu ( klata minimalniegłebsza, a jeszcze nie skończona, cała dolna linia tak samo. Staw skokowy zaczyna w górnej swej cześci cos tam przypominac ale dolne kości są zbyt wysoko w trakcie pracy, foty sa nieco od dołu konia co może nieco zmienic poczucie proporcji nóg)
Obrazek
Fota od tyłu, inna perspektywa nowszy zad, ogon w trakcie
Obrazek
Długośc ostateczną nadpęć u mnie określa mocno kształt, umieszczenie stawów powyższych - to głównie jest praca do zrobienia w tym temacie, jak znajdę na nią kolejne chwile. Te stawy dziś , dopiero ledwie zaczynają przybierać pewne kształty, ale w planie mam zamiar je zmienic- obniżyc dolny brzeg ( plus inne przeróbki) co automatycznie skróci nadpęcia. W zasadzie ten staw już lepiej wyglądał z boku, ale musiałam go obszlifować bo: tak naprawdę trudnością największą w tym temacie u mnie jest zrobienie tego, tak by jednoczesnie nadać dobrą oś nóg patrząc od przodu - bo w szkielecie miałam mega giętki drut. I niesesty wygiał mi nieco nogi gdy zasychały. Sporo juz poprawiłam, ale jeszcze daleko do tego o czym myślę. Kłopotem jest, że jak mi zaczyna noga "grać" gdy patrzę z boku, to od przodu mi nie pasuje i kończy się przeróbkami. Ale spokojnie, myślę, że dam sobie radę z całymi szkitami i koniskiem:)
Tutaj wszystko jest jeszcze nieskończone tak naprawdę, wszystko się zmiania -po troszkę. Tam dodaję, tu nieco przyszlifuje, tam dodaję... Tylko czasu mi brakuje na pracę.

Przytłacza mnie za to jednak jakosc materaiału na etapie pracy z detalami. Teraz potrzebuję czegoś bardziej superfine, mega dobrego do detali. A nie mam czasu by takie mega świetne coś sprowadzać, bo powoli juz zaczynam tu i tam robić wstępnie pierwsze detale. I się mecze sadomasochistycznie 8)

Dzięki za link do forum. Chyba jednak, chocby eksperymentalnie, nie zadam pytań ( chyba, że poczuję , że gdzieś ugrzęzłam z jakimś problemem .. albo prawie skonczyłam). :D Taki nietypowy ludz jestem :) Raz, że mam bardzo klarowną i mocną wizję i nie chciałabym np. aby pod wpływem krytyki, bo komuś się nie sodobają linie mego kunia mój sport fryz zaczął za mocno przypominać barokowca. A dwa- po tym jak dociekam formy, budowy i umieśnienia zadu w tej pozie to okazuje się, że u wielu zadów moldów różnych, bardzo cenionych przeze mnie, artystów , które ( zady) do niedawna mi się podobały, dziś widzę mniej lub więcej wad. Można wręcz od tego zgłupieć. Tak więc planuję mniej lub bardziej błednego, ale za to bardzo osobistego fryza :lol:
Jadę więc puki co niepokornie z tablicami anatomii, setami fot i pamięcią fryziaków.

Za to Wasze komentarze to zupełnie inna bajka. Zawsze wskazane, bo jestsem bardzo ciekawa Waszych odczuć na tym etapie :)

(Tylko pamiętajcie, że chyba nic co widzicie na powyzszej fotce nie jest 100 % skończone ( nawet ten wspomniany zad)))
Avatar użytkownika
dorotheah
Ekspert
 
Posty: 944
Dołączył(a): 3 sty 2012, o 11:50
Posiada modeli: 350

Re: Model Dorotheah

Postprzez Amalltea » 26 paź 2015, o 17:18

Cudo, cudeńko jakbyś planowała kilka odlewów tego cuda zrobić z chęcią się na niego zaczaję :D
"Każdemu jest coś pisane, mnie pisana jest miłość do koni"
Avatar użytkownika
Amalltea
Ekspert
 
Posty: 770
Dołączył(a): 12 kwi 2015, o 02:53
Lokalizacja: Dolnyśląsk, Polkowice
Posiada modeli: 15

Re: Model Dorotheah

Postprzez CzekoladaRx » 26 paź 2015, o 18:47

Kopiuję wypowiedź Ammaltei! Cudo, i chętnie bym takiego posiadła!
http://www.clairdale-ridge.blogspot.com
~Wielka fanka Spirita, American Pharoaha i Secretariata, lekko zakręcona, kochająca zwierzęta 14- latka aka Madelyn Realen aka CzekoladaRx aka Ja aka ...
Avatar użytkownika
CzekoladaRx
Znawca
 
Posty: 641
Dołączył(a): 8 wrz 2015, o 16:10
Lokalizacja: Gliwice
Posiada modeli: 100

Re: Model Dorotheah

Postprzez Rose » 26 paź 2015, o 19:59

Już sobie wyobrażam efekt końcowy :shock: :shock:
Avatar użytkownika
Rose
Pasjonata
 
Posty: 117
Dołączył(a): 13 lis 2011, o 15:48
Posiada modeli: 2

Re: Model Dorotheah

Postprzez krysiek1108 » 27 paź 2015, o 08:01

- Jak dla mnie to zbyt samokrytycznie Podchodzisz do tematu, praca już na tym etapie jest świetna, boję się Żebyś nie przegięła dążąc do doskonałości. :)
Gdy Cię nęci wiatru dotyk , zmień samochód na motocykl .
Avatar użytkownika
krysiek1108
Ekspert
 
Posty: 923
Dołączył(a): 28 cze 2012, o 16:21
Lokalizacja: Gdynia

Re: Model Dorotheah

Postprzez Ana » 27 paź 2015, o 09:23

Łał, no wygląda juz teraz niesamowicie, widac że umięśnienie zadu jest bardzo dobrze zaobserwowane! Bardzo mi sie podoba, i fajnie że dodałaś mu głębokości w klacie bo to świetnie wpłynęło na odbiór całej sylwetki. Widać też że głowa ma już odpowiednie Fryzowate proporcje! :D Super widzieć jak stopniowo uszczegóławiasz modelunek i pojawiają się piękne zarysy mięśni i stawów. Ogon też nabrał fajnego ruchu i struktury. Podniesiona noga też się super zarysowała, widać napięcie i ekspresję.
Co do mięśni zadu to popieram Twój punkt widzenia, często widać w Breyerach na przykład że kształt jest nieco umowny, to znaczy niby jakieś mięśnie są zarysowane ale nie do końca w tych miejscach co trzeba i do tego jakoś mechanicznie wyrzeźbione. Ale o wiele łatwiej to zobaczyć na gotowej figurce niż na własnej pracy. Ta trudność dotyczy chyba wszystkich twórców, niedawno czytałam nową serie artykułów na temat realizmu w rzeźbie koni na blogu Sarah Minkiewicz i ona również wspominała o tym kilka razy.
A umięśnienie zadu Twojego Fryza wygląda bardzo realistycznie i przekonująco - uchwyciłaś co trzeba i pod względem tego typu ruchu jak i pod względem specyfiki rasy. Może to śmieszne co teraz powiem ale często po jeździe, podczas stępowania patrzę sobie na grę mięśni zadu u różnych koni i zastanawiam się jakie linie się tam tworzą i w których miejscach i czym różnią sie pod tym względem poszczególne konie (najbardziej się cieszę jak mamy na jeździe konie paru różnych ras wtedy jest szczególnie co porównywać). Koleżanki myślą wtedy że się zawieszam, haha, ale te obserwacje przydają mi się w rzeźbie, tylko nie chcę sie przed nimi przyznawać że po prostu obserwuje końskie zady :lol: (No, na pozostałe części jak nogi szyje tułowia i głowy też się gapię - nie tylko na zady :P )
Wspomniałaś ze materiał Ci nie odpowiada, a z czego rzeźbisz? :)
A i dziękuję za miłe slowa o Perkozie, ciesze się że Ci się podoba :D
Avatar użytkownika
Ana
Ekspert
 
Posty: 934
Dołączył(a): 15 lis 2013, o 17:43
Lokalizacja: Utrecht, Holandia

Re: Model Dorotheah

Postprzez dorotheah » 29 paź 2015, o 13:44

Amalltea, CzekoladaRx
Już prawie rok temu znalazłam blisko mnie studio rzezbiarskie, gdzie podobno są w stanie zrobić formę i potem odlewy rzeźby. Kwestia tego, że musze mieć skończony projekt aby dowiedziec się co i jakw praniu. Jak mnie się konisko będzie widziec to może się zdecyduję zrobic formę. Fajnie byłoby mieć np. ot 3 takie fryzy, aby wyżywać się na nich malarsko :lol:

Rose dziękuje :)

krysiek1108 Dzięki śliczne!
Ja już chyba wyrosłam z takiego klasycznego bezpodstawnego krytycyzmu. U mnie to raczej kwestie gdzies tam tworzącego się między wierszami stylu, mojej natury perfekcjonisty ( jak mi z tym czasem cięzko jest żyć- sic!) i przede wszystkim serca. Można niezwykle wykonac rzezbę z okrojoną ilością detali jak np pokazuje K.Moody w wielu swoich moldach, a mozna tez przegiąć z ilością detali co jakby za mocno obciązy rzezbę. Ja tu mam zamiar zrobić co mi się podoba, ale własnie bez przesady jakiejś ( w moim odczuciu) bo to jednak fryz a nie np. achał. Patrzę na to cały czas pod kątem tego co bym chciała mieć na mojej własnej półce, owszem zauraczam się nawet w poczwarach czy w konikach jakości Schleich, ale generalnie dość wymagająca jednak jestem... Więc teraz dotyka to i mnie :))))

Ana Ha A mnie te mięśnie zadu jeszcze do poprawek się kwalifikują.
Co do miesni zadu moldów to ja już nawet pomijam mięśnie u koni K. Moody, które nazwijmy to bardzo umownie zarysowane. Ja teraz zauważam,jak wiele tech pozornie dobrych zadów ma nie całkiem prawidłowo umiejscowione miesnie, czy niepasujące względem fazy ruchu napięcie mięsni. I wielu modelom dałam się poczatkowo oszukać, że mają super zadek, a jednak tak nie jest. Widać te zady nie tylko mi spędzają sen z powiek...
Na zadki koni po jezdzie też uwielbiam patrzeć -coś pięknego.
Mój materiał Porcella. Ach i zapomniałam dopisać - wspominałaś wcześniej o fryzku z końcówkami uszu do siebie - mój od samego poczatku własnie takie dostał , sama nie wiem dlaczego. Pytanie tylko czy uda mi się je dokończyć aby takie nadal były:)


Fryziak ma juz pierwsze detale pyska, ale lecę pracować ....
Avatar użytkownika
dorotheah
Ekspert
 
Posty: 944
Dołączył(a): 3 sty 2012, o 11:50
Posiada modeli: 350

Re: Model Dorotheah

Postprzez Patrycja » 29 paź 2015, o 19:27

Bardzo fajna rzeźba! Bynajmniej już widać, że będzie na czym oko zawiesić po skończeniu pracy. Te za długie nadpęcia trochę mi przeszkadzają, ale po za tym jest świetny! Bardzo ciekawa poza. Widać, że to "czujesz" ;) jeśli chodzi o odlew to wydaje mi się, że mogłabyś się postarać o więcej sztuk niż 3 i tylko na własny użytek :P na pewno znaleźli by się chętni na takiego pięknisia ;) zwłaszcza, że jest w bardzo fajnym typie...
Avatar użytkownika
Patrycja
Znawca
 
Posty: 713
Dołączył(a): 19 gru 2014, o 20:09
Lokalizacja: Toruń

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Rzeźbienie i lepienie

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron