Customy - pytania i porady

Czyli modele przemalowane lub przemodelowane przez nas.

Moderatorzy: Capricorn, Rarity, Fafii, CzekoladaRx, Lila2006

Customy - pytania i porady

Postprzez Unicornis » 25 lip 2012, o 14:05

Bo taki temat się przyda ;)

I na początek ja mam pytanie.
W związku z tym, że mam w planach drastyczne przemodelowanie większości moich modeli będzie potrzebny mi drut. Poza tym, ponieważ nowsze modele Collecty mają giętkie nogi, pewnie zrobię nowe od zera z masy epoksydowej.
Jaki rodzaj drutu jest najlepszy do zrobienia takiego rusztowania? Dobrze byłoby, gdyby dało się go wyginać bez większego problemu, ale żeby sam z siebie się nie odkształcał. Ma ktoś jakieś sugestie?
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez NAF » 25 lip 2012, o 16:11

Super temat. Ja do wszelkiego rodzaju rusztowań albo bolców do wzmacniania miejsc łączenia używam rozprostowanych spinaczy do papieru. Na pewno można też znaleźć niezły drut w Castoramie.

Co do miękkich nóg, to ja moim Collectom nawiercam nogi ręczną wiertarką modelarską i wklejam usztywniający drut.
Avatar użytkownika
NAF
Znawca
 
Posty: 671
Dołączył(a): 11 sty 2012, o 21:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Unicornis » 25 lip 2012, o 18:20

Myślałam nad inwestycją w taką wiertarkę, będę musiała się za taką rozejrzeć. Dużo customizerów korzysta z takiego sprzętu :)
Castoramy u mnie nie ma, ale może w Praktikerze coś się znajdzie. O spinaczach nie pomyślałam :P
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez krysiek1108 » 25 lip 2012, o 22:26

- Wklep w neta " wiertarka modelarska " albo " poluj " w Lidlu - ja kupiłem w sklepie modelarskim taką malutką na 12V pomaga również w przy frezowaniu .Co do drutu to do elementów giętych najlepszy jest miedziany ( można wykorzystać przepalone uzwojenia silników elektrycznych ) ważnym atutem jest fakt że nie rdzewieją i łatwo można je wyginać .Jeżeli chcemy coś usztywnić na stałe to polecam drut stalowy hartowany ewentualnie jeżeli grubość jest odpowiednia to wspaniale nadają się szprychy od kół rowerowych .
Avatar użytkownika
krysiek1108
Ekspert
 
Posty: 920
Dołączył(a): 28 cze 2012, o 16:21
Lokalizacja: Gdynia

Postprzez Haniusia » 26 lip 2012, o 06:30

krysiek1108, haha, to mnie rozbawiło :D Ktoś się pyta: "ej, a jak ty to zrobiłeś, że twoja klacz Arabska Collecty jest taka twarda w nogach ?". A ty ze stoickim spokojem: "Wsadziłem jej do nóg części roweru..."

Ja zostałam posiadaczką powtórki źrebaka Falabelli Schleich, no i będę go wyginać i przemalowywać. Chcę go wygiąć za pomocą świecy, ale boję się, że się podpali czy coś o.O Jak mam to dobrze zrobić ?
Zapraszam na mój pamiętnik --> http://hamada.bloog.pl/
I na mojego photobloga --> http://flyingbutter.bloog.pl/
Avatar użytkownika
Haniusia
Pasjonata
 
Posty: 129
Dołączył(a): 15 lip 2012, o 16:41
Lokalizacja: Katowice

Postprzez kolekcjonerka » 26 lip 2012, o 09:45

Haniusia, ja raz spróbowałam wygiąć figurkę osła "made in China" przy świecy. Efekt wyszedł nawet podobny do zamierzanego, ale niestety, mam wrażenie, że część nogi się za bardzo eee... wypaliła. Po prostu trochę plastiku ubyło. Nie wiem, ile ciepła potrzeba do wygięcia malutkiego źrebaczka falabelli, ale z pewnością nieźle się osmali i będą jeszcze problemy z tym, że może wrócić do poprzedniej pozy.

A co do druta, to ostatnio odkryłam miedziane druty w empiku. Ja nabyłam drut 1.0 mm (4 metry) oraz 0.8 mm (6 metrów), każdy za cenę pięciu złotych. Wydaje mi się, że 1.0 mm może być odpowiedni do robienia szkieletu modelu, ale jest nieco za twardy przy wyginaniu i potrzebne będzie jakieś narzędzie do wyginania. 0.8 mm jest chyba też odpowiedni do tej roboty, ale może zię bardziej odkształcić.
Mój osąd jest oczywiście niepoparty praktyką, ale ja zamierzam użyć tych drutów do wykonania mojego kolejnego modelu z gliny.
Avatar użytkownika
kolekcjonerka
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 424
Dołączył(a): 16 lis 2011, o 20:35
Lokalizacja: Stolica

Postprzez Haniusia » 26 lip 2012, o 09:55

kolekcjonerka, hmm... ale chyba świeca jest bardziej trwała, niż suszarka, przynajmniej dużo ludzi tak właśnie twierdzi.
No nic, będę eksperymentować :3
A co do osmalenia, to mi to nie przeszkadza, bo chcę go przemalować, ale jak szyi mu ubędzie (chcę ją wyprostować), to się wkurzę -.-

Te druty widziałam, myślałam o nich, w celu robienia zapięć do kantarków itp. ale w końcu klej kupiłam, bo był mi bardziej potrzebny, bo druciki jeszcze mam :D
Zapraszam na mój pamiętnik --> http://hamada.bloog.pl/
I na mojego photobloga --> http://flyingbutter.bloog.pl/
Avatar użytkownika
Haniusia
Pasjonata
 
Posty: 129
Dołączył(a): 15 lip 2012, o 16:41
Lokalizacja: Katowice

Postprzez kolekcjonerka » 27 lip 2012, o 18:59

Cóż, myślę, że świeca będzie bardziej trwała, jednak też może wrócić do pierwotnej formy. Najpierw trzeba trochę poeksperymentować na jakiś "made in China", bo trza się trochę rozeznać w długości nagrzewania itp.

Wiem, że to nie w tym temacie, ale drucik miedziany 0.8 mm nadaje się idealnie na części do kantarów.
Avatar użytkownika
kolekcjonerka
Doświadczony kolekcjoner
 
Posty: 424
Dołączył(a): 16 lis 2011, o 20:35
Lokalizacja: Stolica

Postprzez Nieleka » 28 lip 2012, o 10:55

A ja mam pytanie z trochę innej beczki - na stronie jednego studia widziałam "kąpiele" modeli w preparacie Pine-Sol (środek do czyszczenia podłóg). Takie moczenie modelu w preparacie ma za zadanie rozpuścić wszystkie warstwy farby + farbę gruntującą, i pozostawić gołą żywicę. Ponieważ kilku moim figurkom przydałaby się taka kąpiel, interesują mnie dwie rzeczy:

1. Czy ktoś wie może, czy mamy u nas na rynku jakiś odpowiednik Pine-Sol? Albo cokolwiek innego o podobnym działaniu? Nie mogę znaleźć składu chemicznego tego preparatu, więc jakby komuś coś się obiło o uszy - będę wdzięczna za informacje.

2. Doczytałam na innym forum modelarskim, że generalnie żywicę i plastik można moczyć w tych samych preparatach, ale nadal mam wątpliwości. Myślicie, że można bez problemu poddać takim zabiegom figurki Schleich, Collecty itp?
RANDOM_AVATAR
Nieleka
 

Postprzez NAF » 28 lip 2012, o 12:02

Nieleka - też szukam takich preparatów. W instruktażowym DVD Danielle Feldman "The art of prepping" autorka wspomina o środku do czyszczenia piekarników, którym się psika figurkę. Ten preparat rozpuszcza farbę i można ją potem zmyć szczotką.

Edit

Sprawdziłam DVD, polecane produkty to Easy Off i Dawn Power Dissolver. Z tego, co udało mi się kiedyś wygooglać, to są preparaty do czyszczenia piekarników.
Avatar użytkownika
NAF
Znawca
 
Posty: 671
Dołączył(a): 11 sty 2012, o 21:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Nieleka » 28 lip 2012, o 16:20

W instruktażowym DVD Danielle Feldman "The art of prepping"


Zastrzygłam uszami. :D
Dobre są te jej DVD? Przydałby mi się właśnie taki zbiór rad i mądrości, to wygodne. Zastanawiałam się nad książką Nandella, ale może DVD lepsze? :P

Z tego, co udało mi się kiedyś wygooglać, to są preparaty do czyszczenia piekarników.


Teraz poszperałam i widzę, że najpopularniejszy jest Kret (w żelu, bo granulki ponoć mogą zostawiać "wgniecenia" w modelu) i płyn hamulcowy. Chyba trzeba będzie poświęcić jakąś figurkę na testy. Dobrze, że mam jeszcze parę "chińczyków". ^^
RANDOM_AVATAR
Nieleka
 

Postprzez dorotheah » 29 lip 2012, o 12:10

Jako alternatywa potrzeby usztywniania nóg figurek (głownie po to by farba nie odpadała?), może być używanie specjalnych farb do elastycznych tworzyw. Kiedys mialam takie farby i pomalowana nimi figurka Bully w dzieciństwie jest w identycznym stanie i dziś ( a konik jest bardziej giętki niż figurki Schleich).

Co do wyginania - niektóre konie delikatnie wyginałam przy użyciu suszarki. Część z nich z powrotem się odgięło po jakimś czasie do pierwotnej wersji, ale inne nie.

Nieleka, Breyera traditionala, w celu przeróbki i przemalowania potraktowałam zmywaczem do paznokci, którego używam od zawsze do podobnych celów ;) Powolutku zeszła gruba warstwa starej farby. Tworzywo figurki minimalnie zostało nadżarte - powierzchnia modelu bardziej się błyszczy. Sporo roboty, ale niski koszt zmywacza. Z figurkami Schleich nie eksperymentowałam jeszcze.

kolekcjonerka,
Piszesz, że drucik miedziany 0.8 mm nadaje się idealnie na części do kantarów. Piszesz o kantarkach w skali Schleich?
Kupiłam kiedyś mosiężny drut w empiku, niestety nie pamiętam grubości, robię nim wszystkie sprzączki, ale niektórych elementów w skali Traditional, jest on za cienki.

A chciałam nabyć jeszcze podobny drut, nieco grubszy błyszczący o srebrnej barwie i nie wiem jaki wybrać.
Avatar użytkownika
dorotheah
Ekspert
 
Posty: 944
Dołączył(a): 3 sty 2012, o 11:50
Posiada modeli: 350

Postprzez NAF » 29 lip 2012, o 15:58

Nieleka DVD są ok, mam "The art of customizing", "The art of prepping" i "The art of pastel: drapple gery" i użytecznością uszeregowałabym je w tej samej kolejności. Filmy są kręcone w domu i nie powalają jakością, ale fajni jest obejrzeć taką artystkę przy pracy. Sporo informacji z filmów można też znaleźć na blogu Danielle.

Wczoraj zrobiła test - w Castoramie znalazłam preparat do czyszczenia piekarników ( i tak mi był potrzebny) i wymoczyłam w nim moją figurkę testową. Po paru godzinach mogłam zmyć gąbką farbę akrylową, którą go kiedyś ubrudziłam. Firmowa farba breyera nie zeszła, a bałabym się użyć czegoś bardziej żrącego.

Collecta maluje chyba farbą lateksową i nie wiem, czy można ją rozpuścić, ja na moich figurkach ją ścierałam mechanicznie.
Avatar użytkownika
NAF
Znawca
 
Posty: 671
Dołączył(a): 11 sty 2012, o 21:57
Lokalizacja: Kraków

Postprzez Unicornis » 30 lip 2012, o 11:56

Na tym blogu: *klik* można wyczytać, że metoda z preparatem do piekarników działa na figurki Schleich.

Co do Breyerów - z moich obserwacji na podstawie zdjęć z prac w toku wynika, że firmowa farba zazwyczaj nie jest z nich usuwana całkowicie, co najwyżej potraktowana drobnym papierem ściernym w celu wyrównania powierzchni przed nałożeniem podkładu.
Obrazek
Zawieszone do odwołania
Avatar użytkownika
Unicornis
Założycielka
 
Posty: 2917
Dołączył(a): 5 lis 2011, o 14:47
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Postprzez NAF » 30 lip 2012, o 16:15

Hmm, ten Schleich też miał akryle na oryginalnej farbie, ale wartu spróbować. Wrzucę jedna ofiarę na próbę i zobaczymy. Dzięki za link.
#teamdwulicowamafia
Avatar użytkownika
NAF
Znawca
 
Posty: 671
Dołączył(a): 11 sty 2012, o 21:57
Lokalizacja: Kraków

Następna strona

Powrót do Customy

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron